UKIE Napisz do nas!
Strona Główna
Przebieg Debaty o przyszłości UE w Polsce Debata o przyszłości UE w Europie Konwent Unii Europejskiej IGC - Konferencja Międzyrządowa Media o przyszłości UE Dokumenty UE Spotkania, imprezy Co myślimy o przyszłości UE Użyteczne linki
   
 


Kącik dyskusyjny


strona 1 / 81 dalej


Kajtek <kajtek@gazeta.pl> (15.09.2003 12:43)
IGC

Witam,

IGC zbliza sie wielimi krokami, a tymczasem na bardzo w swym czasie ozywionym Forum cisza. moze to przez wakacje....Niemniej postanowilem dostarczyc skromna kontrybucje z mojej strony.
Na dzis widze dwa istotne problemy, jesli idzie o przygotowania RP do Konferencji Miedzyrzadowej:
1. Kwestia invocatio dei. Moim zdaniem, sprawa jest juz dawno przegrana. Nawet silnie katolickie kraje, jak np. Irlandia, nie pala sie do forsowania zmiany preambuly w trakcie IGC. Polska ciagle zas nie popuszcza w tej sprawie. Ale zaraz, moze jest w tym i cos - byc moze nasi negocjatorzy planuja wykorzystac te z pozoru nieprzejadnana postawe w jakims koncowym "package deal", tzn. my rezygnujemy z modyfikacji preambuly, ale Wy robicie nam przysluge w innym obszarze....Co o tym sadzicie?
2. Glosowanie w Radzie UE. Im wiecej czasu mija, tym bardziej mozna sie bac, ze szeroka ofensywa polskiej dyplomacji majaca na celu zebranie sojusznikow dla obrony postanowien Nicei nie powiedzie sie. Narazie w zasadzie tylko Hiszpania deklaruje podobny do Polski poglad na kwestie QMV. Inne male panstwa, ktore przeciez wydawalyby sie miec duzy interes w utrzymaniu uzgodnien nicejskich ciagle sie wahaja. Do tego dochodzi argument, powtarzany rowniez przez ekspertow, o zwiekszeniu efektywnosci UE w przypadku nowego rozdzialu miejsc w Radzie, proporcjonalnie do liczby ludnosci. Slowa ministra Cimoszewicza protestujace przeciw takiemu pogladowi na wiele sie nie zdadza. Pora wiec chyba przemyslec jak najdalej w czasie odsunac wprowadzenie nowych reguł QMV i jak te optymalnie do interesow RP dopasowac. Mozna miec tylko nadzieje, ze taki alternatywny plan juz w glowach polskich decydentow sie narodzil.

Pozdrawiam i licze na odzew.

Kajtek



Jan <Jgierg@interia.pl> (15.09.2003 12:43)
UE wstrzymuje rozwój przedsiebiorstw w Polsce

Wg serwisu o UE i o zkończonych najwcześniej ze wszystkich obradach naszych przedstawicieli ; znowu nie mogliśmy się bronić;

"Według Gurbiel, przedmiotem negocjacji nie była kwota przyznanych Polsce funduszy (12,8 mld euro w latach 2004-2006), ale to, na co te środki zostaną przeznaczone.

Minister dodała, że część pieniędzy (około 400 mln euro), przewidzianych wcześniej na wsparcie rozwoju konkurencyjności przedsiębiorstw i program rozwoju regionalnego, po negocjacjach przesunięto na wsparcie rozwoju infrastruktury transportowej.

W czerwcu Komisja Europejska zażądała korekty Narodowego Planu Rozwoju, która spowoduje zwiększenie środków na poprawę infrastruktury transportowej.

Zgodnie z czwartkowymi ustaleniami, więcej środków trafi też na program rozwoju zasobów ludzkich (stypendia dla młodzieży wiejskiej, programy edukacyjne itp).

Gurbiel zapowiedziała, że we wrześniu zaczną się negocjacje w sprawie szczegółowych programów operacyjnych Narodowego Planu Rozwoju.

Według przyjętych w czwartek uzgodnień, na wsparcie programu operacyjnego "wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw" przewidziano w latach 2004-2006 łączną kwotę 1 mld 250 mln euro; na program operacyjny dotyczący transportu - 1 mld 163 mln euro;
Poza tym, na wsparcie rozwoju transportu Komisja Europejska przewidziała również 2 mld euro z Funduszu Spójności.

Najwięcej unijnych środków będzie można wykorzystać na dofinansowanie projektów rozwoju infrastruktury transportowej: będą one finansowane z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Funduszu Spójności.

Aby jednak w pełni wykorzystać unijne środki Polska będzie musiała zgromadzić wkład własny wysokości kilku miliardów euro."

http://euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=1&ID=48183

Pieniądze nie na budowę zakładów :
Nakłady finansowe mozna przeznaczać na szkolenia , ochrone środowiska a nie na uruchomienie nowych stanowik produkcyjnych.Likwidacja bezrobocia przez budowe nowych zakładów wyzywana jest od najgorszych.A przeciez inaczej jego nie zlikwidujemy.
Według komunikatu Centrum Informacyjnego Rządu, przyjęty przez rząd program dotyczy szkoleń pracowników administracji centralnej w zakresie wiedzy o UE.
Na rok 2003 przewidziano przeszkolenie ok. 25 900 osób, reprezentujących administracje centralną i rządową.
Pomnóżmy to przez koszt przeszkolenia jednego pracownika!

Założono również, że do końca bieżącego roku do unijnych instytucji
przekazane zostaną tłumaczenia aktów prawnych ze wstępnego wykazu dokumentów wydanych do końca 2002 roku i podlegających publikacji. Wykaz ten obejmuje ok. 76 tys. stron!
"-Szczyt bolszewizmu;To dobre co duże!"- narzekają urzędnicy.

Program obejmuje także działania związane z przygotowaniem do wykorzystania unijnych funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności oraz z wykorzystaniem środków pomocowych (z funduszy Phare, SAPARD i ISPA).

Według komunikatu CIR, do końca roku przygotowany zostanie operacyjny system
zarządzania unijną pomocą strukturalną, a pierwsze projekty, które uzyskają
dofinansowanie z tych funduszy muszą być wyłonione do końca grudnia br.

Przygotowaniu do członkostwa w UE oraz upowszechnianiu wiedzy o
funkcjonowaniu Unii i jej reformach służyć ma opracowany przez UKIE plan
działań informacyjnych i edukacyjnym na okres od lipca 2003 do 30 kwietnia
2004.

Przewidziano w nim m.in. szkolenia oraz wydanie materiałów informacyjnych dla
pracowników samorządów (przede wszystkim na temat unijnych funduszy
strukturalnych) jak i dla przedsiębiorców (m.in. z zakresu koniecznych
dostosowań do wymogów wspólnego rynku).

Zaplanowano też działania informacyjne i edukacyjne skierowane do rolników oraz takich grup jak emeryci i renciści, bezrobotni czy niepełnosprawni.
Bywalcy takich szkoleń pękają ze śmiechu. Wykładowcy uczą tam że "ryba pływa" a "trawa jest zielona". Poziom i tematy zaskakujące; "Podstawowe wiadomości o UE." Po co to dla; emeryta, rencisty, czy rolnika?

Proponuję zamiast nakładów na szkolenia, przeznaczyć na uruchomienie
produkcji.
-Tu nie może być pustynia gospodarcza! -Po co mówić głodnym bezrobotnym o strukuraliźmie UE, kiedy muszą być przeszkoleni do danej pracy!--stwierdzają oburzeni słuchacze szkoleń.

Ale tak jak za komuny decyzje zapadają centralnie na szczeblu; dawniej
-Moskwy, teraz -Brukseli!

Szczęść Boże.
Jan



Joanna <joanna_cwiertka@poczta.onet.pl> (15.09.2003 12:43)
konkursy na stanowiska unijne

poszukuję osoby aplikuące do konkursów - z całej Polski, szczególnie z woj. śląskiego, małopolskiego. Myślę, że ciekawe by były wymiany pomysłów jak się przygotowywać. Ja kandyduję do konkursu lingwistów.



Roland (02.07.2003 00:39)
Eurokonstytucja

Rzeczywistość wszystko weryfikuje. Znamy już projekt eurokonstytucji.Argumenty przeciwników zdają się potwierdzać. Nie ma wzmianki o Bogu (górnolotnie:Invokatio Dei), mamy urząd prezydenta Europy, ministra spraw zagranicznych i wspólną politykę obronną. Poza tym ogranicza się wpływ nowych państw, które nie są tak liczne jak chociażby Francja czy Niemcy.I jeszcze te parytety dla kobiet... WOLNOŚĆ TO NIEWOLA. IGNORANCJA TO SIŁA. Tak to chyba szło, nieprawdaż panowie eurosocjaliści?



dudek (14.06.2003 07:51)
do krysta i roberta

Jest teraz odpowiedni moment na dyskusję o przyszłości Polski w tzw. unii, bo zmowa milczenia przestała obowiązywać światłych eurofilów. Wasze wariacje na temat przyszłości były bezproduktywne, ponieważ problemy przez Was poruszane zostały dawno rozwiązane (charakter unii, jej struktury, nasze miejsce w tej masońsko-socjalistycznej strukturze). Poczytajcie poprawnie polityczną prasę, a potwierdzą te wszystkie obawy eurorealistów sprzed referendum. Nie lękajcie się (to do eurofili) i żądajcie spełnienia wszystkich eurobajek, jakie opowiadał niemagister A. Kwaśniewski w swej broszurce. Jeśli pierwszy europejczyk kłamie, to kto ma rację?


strona 1 / 81 dalej
 
Dodaj komentarz:
   
Imię
E-mail
Temat
Treść
 

 

 
Departament Unii Europejskiej i Obsługi Negocjacji Akcesyjnych, Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Al.J.Ch. Szucha 23, 00-580, Warszawa, tel. +48 22 523-89-03, faks +48 22 523-81-86